Kolacja pod Tułem 29.05.2017

Kolacja pod Tułem – Między nami Kobietami

Bez względu na to, ile masz lat, co robisz i jaka jest Twoja sytuacja życiowa, następną „Kolację pod Tułem” możesz spędzić z nami. Zabierz ze sobą koleżankę, siostrę, córkę, mamę – serdecznie zapraszamy!

„Kolacja pod Tułem” – to czas relaksu, miła atmosfera, wspólna kolacja
i oczywiście… spotkanie z innymi kobietami.

„Bądźcie jedni dla drugich…” (Efez. 4:32A)

29 maja 2017 roku po raz czwarty Parafia Ewangelicko-Augsburska
w Cisownicy zorganizowała kolację dla pań w Restauracji „pod Tułem”.

Salę bankietową od godziny 18.00 do godziny 21.00 wypełniło ponad 70 kobiet. Tradycyjnie spotkanie otworzyła Pastorowa Katarzyna Twardzik, przywitała nas serdecznie i przedstawiła zaproszonych gości. Następnie Pani Henryka Szarzec poprowadziła modlitwę, a duet – Halina Macura i Anna Doryghi, zachęcił nas do wspólnego śpiewu na chwałę Pana.

W tym roku na Kolacji miałyśmy zaszczyt gościć dwie wyjątkowe kobiety: Panią Bożenę Giemza (pedagog i dziennikarz, doradca psychologiczno-pastoralny, rzecznik prasowy Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie) oraz Panią Lucynę Adamczyk (właścicielka Pracowni ”Lusia” w Cisownicy) – które podzieliły się z nami swoją wiedzą, ubogacając ten wyjątkowy dla nas wieczór.

Pani Lucyna opowiedziała nam o swojej piernikowej pasji i podarowała każdej z nas lukrowane serce. Wypieki, które wychodzą spod jej ręki, to małe dzieła sztuki, zdobione koronką z lukru i cukrową masą, zachwycają precyzją wykonania. Są pomysłowe i urzekająco piękne. Widać od razu, że w piernikowe serca (i wszystkie piernikowe kształty), Pani Lucyna wkłada całe swoje serce. Swój wykład zatytułowała „Pierniki – Jak to się zaczęło?”.

Z kolei prelekcja Pani Bożeny Giemza zatytułowana była: „Matki, córki, żony, babcie – emocje w naszych relacjach”.

Na wstępie Pani Bożena przypomniała nam cytat z Pisma Świętego: „Mądrość kobiet buduje ich dom…” (Przyp. Sal. 14:1A), uświadamiając nam,
że to my – kobiety jesteśmy w głównej mierze odpowiedzialne za relacje, jakie panują w naszych domach. Wstydząc się swoich emocji, skrywając uczucia, nie mówiąc o swoich pragnieniach, często niszczymy relacje i doprowadzamy do zerwania związków. A przecież emocje nie są naszym wrogiem. Pokazują nam, jakie jesteśmy rzeczywiście, jak bardzo boimy się same siebie, co w sobie cenimy, za czym tęsknimy. Uświadamiają nam, co tak naprawdę jest dla nas ważne, co się liczy? Jeśli ukrywamy swoje emocje oszukujemy nie tylko innych, ale przede wszystkim same siebie. Codziennie stajemy przed wieloma wyzwaniami. Musimy podejmować decyzje. Budzą się wtedy nasze emocje. Gdy je ukrywamy, błądzimy. Zwykle upadamy wiele razy, czasem tak nisko, że w naszym życiu pojawia się bezsilność i beznadzieja. Zastanawiamy się, po co to wszystko? Jaki jest tego cel? Jakie jest nasze powołanie? Do czego zostałyśmy przeznaczone? Zwykle myślimy, że robimy w życiu tyle na ile nas stać, na ile nam Boża łaska pozwala. Robimy mało, bo nie pojmujemy, że Boże granice obejmują także cuda. Bóg jest dla nas zbyt cudowny, by Go zrozumieć, musimy mu, więc zaufać. Każda z nas jest jakoś życiowo ograniczona… Każda mniej lub bardziej przejmuje się tym, co mówią czy myślą o niej inni. Każda ma swoje sekrety, słabe strony, które pragnie ukryć przed sobą i światem. Jednak Bóg pragnie zmieniać nas i dać nam prawdziwą wolność. Gdy jesteśmy prawdziwie wolne wiemy, co mamy robić, jak chcemy żyć, możemy kochać i cieszyć się życiem. Nie ma miłości bez wolności… A nasz Bóg jest tego najlepszym przykładem. Jego miłość pozwoliła nam zgrzeszyć, a nawet Nim samym – Bogiem – pogardzić. W swej Ewangelii przypomina nam, że jesteśmy jego córkami. Ma o nas lepsze zdanie, niż my same. Kocha nie za coś lub po coś, ale kocha nas dla nas samych. Cudownie nas stworzył i ma względem naszego życia swój doskonały, jedyny w swoim rodzaju plan. Jednak chce w tym naszego udziału! Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Jest Panem czasu. U Niego jest wieczne „teraz”. Nigdy się nie spóźnia. Jest Bogiem żywych, nie umarłych… Dał nam życie i chce, abyśmy cieszyły się tym życiem – każdego dnia. I tą radością zarażały innych. Bo swoją miłością dotyka nie tylko nas, ale poprzez nas – także innych.

Krystyna Lazar

> Aktualnosci > Kolacja pod Tułem 29.05.2017